Witam serdecznie, niedawno zakupiłam na ebayu gitarę u sprzedawcy z USA.
Jako,że mieszkam w akademiku, wszelkie paczki podpisują panie na portierni, a potem można sobie je odebrać.
Byłam przygotowana na konieczność zapłacenia za cło i vat (wartość deklarowana wraz z kosztem wysyłki 180$).
Wracając z zajęć czekała już na mnie gitara, bez żadnych nakazów do zapłaty. Pani z portierni powiedziała, że musiała tylko coś podpisać i nie zostawiono dla mnie dodatkowych dokumentów.
Moje pytanie brzmi-czy możliwe,że Urzad Celny zwolnił mnie z wszelkich dodatkowych opłat? Jak wygląda taka procedura? Czy listonosz zostawiłby mi paczkę, gdyby nie uiszczono za nią opłaty?
Nie wiem, czy mogę z czystym sercem przepuścić kasę;p