05-11-2025 12:17
Zastanawiam się nad naprawą silnika po szkodzie, ale serwis nie chce podać pełnych kosztów bez ściągania głowicy. Czy warto wchodzić w taki remont, czy lepiej sprzedać auto w aktualnym stanie?
05-11-2025 13:10 — edytowano 05-11-2025 13:10
chętnie poczytam
05-11-2025 22:15
Poszukaj innego serwisu. Są takie które ci przedstawią co może być wymagane w najgorszym wypadku.
co się dzieje? Cylinder nie działa? Tłok się urwał?
10-11-2025 12:53
Serwis bez zdjęcia głowicy nie poda Ci dokładnych kosztów, bo nie ma jak ocenić pełnego zakresu uszkodzeń. W wersji optymistycznej mówimy o wymianie pierścieni, uszczelniaczy zaworowych i obróbce głowicy — to zwykle ok. 2–2,5 tys. zł. Ale wiadomo, że gdy silnik jest już rozebrany, to „wypada” od razu zrobić rozrząd, a potem często dochodzą kolejne rzeczy, które wyjdą po drodze. Finalnie może się to zrobić dużo droższe niż zakładałeś na starcie.
W takiej sytuacji wiele osób po prostu sprzedaje auto po szkodzie w stanie „jak jest”, żeby nie ładować się w koszty bez gwarancji zwrotu. Jeśli chcesz to ogarnąć szybko i przy współpracy z ubezpieczycielem, zerknij tutaj: https://carrot.pl/skierowal-cie-do-nas-ubezpieczyciel/