05-08-2014 23:23
Witam Was serdecznie,
Czy ktoś z Was, innych użytkowników, orentuje się skąd się wzięło zuchwałe zwracanie się pracowników pomocy eBay do klientów? Gdzie podziała się kultura stosowania zwrotów formalnych?
Przyznam, że czuję się nieswojo, gdy pracownicy pomocy zwracają się do mnie na Ty.
Rozumiem, że zapewne ma to stwarzać wrażenie bliskości, tak jak w życiu codziennym na bliskość nie zasługuje się poprzez odnoszenie się do stawianych pytań formułami z szablonu odpowiedzi.
Bardzo mi się to nie podoba. Tym bardziej, że 70% społeczeństwa jest stasze od pracowników pomocy eBay.
Co Wy o tym sądzicie?
Pozdrawiam Was.
tak jak napisał Marek, ja rowniez nie widze problemu i szczerze mnie to interesuje jak zeszłoroczny śnieg, napisałem tak, bo wiem ze zaraz przyjdzie Mariola i to wymoderuje ;D
Dziękuję za odpowiedź. Zależy na jakich forach czy dyskusjach się przebywa. Na wielu panuje atmosfera wzajemnego poszanowania.
O ile na czatach można się zgodzić, iż zazwyczaj opadają konwenanse - ułatwia to tworzenie więzi, to jednak nie można mówić w takich miejscach o zaufaniu, a wszelkie takie relacje są traktowane z wielkim przymrużeniem oka.
O ile czatom nie stawia się jakichkolwiek wymagań, o tyle od przedstawicieli platformy, z których usług się korzysta, płaci i oczekuje się fachowej obsługi, zapewnienia bezpieczeństwa, budowania solidnych relacji wręcz oczekuje się poważnego traktowania klientów, a nie po prostu użytkowników.
Choć opierając się o moje doświadczenia z obsługą ebay, z przykrością muszę stwierdzić, że gdy pojawiają się problemy epatuje brak jakiejkolwiek odpowiedzialności, co uzupełnia obraz traktowania klientów ze wspomnianym, czatowym przymrożeniem oka.
Najwyraźniej korporacyjne standardy, nie tylko "netowej", a realnie funkcjonującej korporacji w przestrzeni publicznej, nie przewidują zwracania się do klientów w sposób powszechnie stosowany w Polsce, formalny, grzecznoścowy.
Dziękuję.