Witam
Co prawda nie mam jeszcze większego doświadczenia na ebay ale kilkanascie transakcji zrobiłem - wszystko obyło się bez problemów. Przyzwyczaiłem się że sprzedawcy doliczają sobie za nic opłaty manipulacyjne ale te 2/3 euro jakoś przeżywałem. Do czasu...
Kupiłem ostatnio w UK 2 modele samochodów od sprzedawcy który w aukcji sprzedawał do UK (ale jeśli w aukcji sprzedawca nie zastrzega wyraźnie że nie wysyła za granicę to ja licytuję). Dzień przed końcem aukcji zadałem mu pytanie co do kosztów wysyłki jednak nie odpowiedział. Myślałem że może nie mógł odpowiedzieć ale ja w głowie miałem przybliżoną cenę takiej przesyłki bo kupowałem już w UK i widzę po innych sprzedawcach ile biorą za wysyłkę do Polski (jeden model do Polski to ok 13-14 funtów a w UK za 1 model za wysyłkę chciał 9 funtów). Zainteresowany stosunkowo atrakcyjną ceną zalicytowałem 2 sztuki za łączną cenę 60 funtów. Zaraz po zakończeniu aukcji sprzedawca nagle się pojawia i proponuje mi poza ebayem kupno kolejnego podobnego modelu. Ja uzależniam decyzję o jego kupnie od wysokości kosztów za wysyłkę 3 modeli, o których miał się dowiedzieć na poczcie. Czekam do dnia kolejnego otwieram mail i doznaje szoku 60 FUNTÓW ZA WYSYŁKĘ!!! Pomyślałem jednak że może to za 3 modele i piszę do niego że niestety tego 3 nie kupie bo cena za wysyłkę jest astronomiczna i pokazałem mu ile inni biorą za takie przesyłki oraz zaproponowałem mu też żeby wysłał ewentualnie w 2 osobnych paczkach - wtedy by wyszło taniej dla mnie. On w odpowiedzi niezbyt grzecznie do mnie że ma dość tego pieprzenia i wystawi je ponownie. Jednak cena w płatnościach za wysyłkę za te 2 kupione modele to dalej 60 funtów!! I przestał się odzywać. To ździerstwo przekracza wszelkie granice. Co proponujecie?
Zgłośić do ebay, możesz mu wystawić negatywa, a i tak nie dostaniesz odwetowca bo zmieniły się zasady, sprzedający już nie wystawiają negatywów i neutrali