Od 24.06 ponawiam bardzo konkretne pytanie o opłaty w czerwcu za samoodnawiające się, wystawione w maju aukcje (Pomoc > formularz, bo FB zawiesił możliwość pomocy na przełomie maja i czerwca).  Otrzymuję odpowiedzi typu copy/paste z zasad ogólnych, albo ich nie otrzymuję.

 

Fakt, że nie naliczają się opłaty w trakcie miesiąca jeszcze niczego nie przesądza. Niepokojąca jest zasada, dość klarownie sprecyzowana na stronie dla sprzedawców-firm, wobec których serwis musi prowadzić bardziej czytelną politykę finansową:

 

"opłaty są naliczane co miesiąc w przypadku ofert typu Ważne do odwołania i za każdym razem, gdy wystawię ponownie przedmiot po wykorzystaniu wszystkich miesięcznych bezpłatnych przydziałów."

Te ich odpowiedzi wskazują na całkowitą nieznajomość tematu ale to co dostałem ostatnio to absolutne science fiction.

Moim zdaniem to jest bardzo dobry pomysł

Im więcej, tym szybciej.

Porozrzucane w różnych miejscach szczątkowe informacje, często z błędem w zapisie (wyszukiwarka?).  Z pozoru dotyczące innych kwestii, ale jednak.

 

"Opłaty za oferty ważne do odwołania są naliczane raz w miesiącu kalendarzowymco 30 dni."

Opłaty za dane osobowe?

Swoją drogą pocieszająca obietnica zwrotu środków, a  że z końcem kolejnego miesiąca rozliczeniowego?

Któż by sobie tym zawracał głowę? Dla serwisu żaden kłopot.

 

a nie zauważyłeś czasem że kwota wpłynęła znacznie niższa niż powinna? widzę że nie rozumiesz o co chodzi z tym kontem w euro, ty możesz sobie założyć i w Jenach ale skoro rozliczenia mają być w euro to najkorzystniej jest mieć konto w Euro a nie dawać ebay kolejnej szansy na przewalutowanie i pomniejszanie waszych wpływów.

Ebay to bardzo litościwa korporacja-okazuje się,że zaoszczędziłem kilkadziesiąt Euro na opłatach od których jestem zwolniony-gdybym był redneck-kiem to pewnie bym się ucieszył ale nie jestem i nie dam się dymać na żadnych nienależnych opłatach-jeśli napisali,że aukcje bezterminowe i samopowtarzalne są zwolnione od wszelkich opłat aukcyjnych to tak ma być-jak naliczą cokolwiek to próba wyłudzenia.Ciekawa sprawa,że ebay sprzedaje nam nasze płatności na ich rzecz z 23% VAT-do tej pory płaciłem VAT tylko przy zakupach w sklepach,żadne płatności prowizji od czegokolwiek nie wymagały płacenia 23% VAT-płatnikiem VAT nie powinienem być gdyż sprzedaję rzeczy używane lub NOS sprzed epoki jakiegokolwiek VAT-u.

Czyli przy sprzedaży za 104,5 euro, otrzymuje realnie 85,55 euro. Ładnie mnie to boli marża taka że lepiej pod sklepem stać.

Jak zapytałem po co to euro tak mi odpisali: 

"Now with the current update Member from Poland can accept funds in Euro which will save currency conversion charges."

 

Te ćwoki nie wiedzą nawet jaką walutę mamy w Polsce. Zresztą skąd taki abdul czy akif ma wiedzieć jak mieszka na drzewie czy gdzieś na pustyni i jedyne co ma to komputer.

 

"To avoid the EUR amount to be converted again to PLN, we are advising the sellers to add a EUR bank account. Hence, we request you to add an EUR bank account."

 

Ja ich zaproszę do Polski z gotówką tylko w euro, wtedy dotrze do nich, że z tą walutą to mogą tylko kantoru szukać.

 

Przeliczyłem wszystkie opłaty i przy sprzedaży w PLN razem z podwójną konwersją przy wypłacie jest wzrost o około 25% w stosunku do tego co było przy paypal. Paypal kradł bo np. nie zwracał prowizji przy zwrocie płatności, czyli zarabiał na anulowanych transakcjach, ale przynajmniej wszystko było możliwie uproszczone, czytelne i miało się pełną kontrolę nad przewalutowaniami, wypłatami, nikt nie był zmuszany do niepotrzebnych konwersji walut. Miał być uproszczony proces płatności, niższe opłaty, a jak ktoś nie będzie chciał przejść na nowe płatności blokada konta, od początku mi to wszystko śmierdziało, bo wiem gdzie ta firma ma sprzedawców.