Wszystko sprowadza się do tego, co firma transportująca w kraju nadawcy w prowadzi w elektroniczny system celny. Nie obchodzi to celników ani poczty polskiej, co my do nich napiszemy, zadeklarujemy, bo dokument SAD może wypełnić tylko zarejestrowana firma celna/spedycyjna a do 150 Euro wyręczy nas za to poczta (z wyjątkami). Nasze zgłoszenia nie mają żadnego znaczenia i sensu, ignorowane są doszczętnie. Zależymy od tego czy poczcie w kraju nadawcy, jak poczcie polskiej, chce się, czy nie chce zrobić to porządnie i wprowadzić ten numer w system, o ile w ogóle mogą wprowadzić w system. Dokument celny CN23 nie ma żadnego pola na IOSS. Nasz Polski odpowiednik też nie, a kraje świata są różne i umieszczanie na kopercie kodów i cyferek nie wzruszy żadnego urzędnika pocztowego. Przesyłki oznaczone jako prezenty też mają naliczany VAT, mimo, że teoretycznie powinny być z tego zwolnione do pewnej wartości. W systemie widnieje inaczej, a co jest na kopercie i w deklaracji celnej, totalnie nikogo nie obchodzi. Skończy się to tym, że po kilkukrotnym opłaceniu VAT po raz drugi ludziom odechce się robienia zakupów. Stojąc na poczcie minimum 30 minut, bo tam z zasady muszą być kolejki, można uzyskać dowód wpłaty i spróbować sprawę reklamować na eBay. Zobaczymy tylko na ile można odzyskać VAT od eBaya. Zapłacić drugi raz 5-10 zł VAT (+ każdorazowo 8,50 zł opłaty pocztowej), to jest jeszcze do przeżycia, jeżeli towar ma swoją wartość, ale płacić po raz drugi 150zł i po raz trzeci, i czwarty znowu podwójnie tworzą się to kwoty, gdzie niska cena towaru i darmowa przesyłka tracą już znaczenie. Takich problemów nie tworzą firmy kurierskie czy InPost za pośrednictwem Allegro (paczki z Chin dochodzą bez dodatkowych opłat). Tam wszystko działa. Problemy są tylko i wyłącznie za pośrednictwem poczty polskiej.