Te wszystkie vat-y i podatki stanowe w usa strasznie ograniczają sprzedaż w sieci.Nie rozumiem absolutnie jak można pobrać vat od przedmiotu 100-letniego kupionego 30 lat temu,czyli przed epoką vat-u.Wyobrażmy sobie wymianę przedmiotów w sieci-po ilu wymianach z rzeczywistą wysyłką przedmioty będą warte zero na rzecz pazernych państw,które nic nie włożyły w wyprodukowanie przedmiotów ani ich aktualny status własności.Chodzi w tym wszystkim o ograbienie klasy średniej na całym świecie-prawdopodobnie jej likwidację-wszyscy mają być "working class heroes".