kupilem obiektyw. zakup używki, prywatny. palant z usa bo udusiłb ym gnoja napisał po moich kilku mailach że wpisał 700$ na deklaracji.
Nie wiem jakie to ma znaczenie ale łajza mnie doprowadziła do wsciekłości.
Prosiłem dziada parszywego żeby wpisał 50$, to jego rzecz i do tego używana. odpisał że to nieuczciwe.
sukinsyn on decyduje za mnie co jest uczciwe a co nie.
do tego sprawa utknęła jak zwykle na litnisku czy cholera wie gdzie.
4 wrzesnia przesyłka przyleciała. Do tej pory nie wiadomo co się z nią dzieje.
Żyjemy w dzikim kraju gdzie dalej nikomu na niczym nie zależy.