Tracking z USPS kończy się na lotnisku w Warszawie

Zakupiłam torebkę w sklepie w USA. Przesyłka została nadana USPS dnia 11lutego.

 

Dostałam numer przesyłki abym mogła ją śledzić i wszystko szło dobrze do dnia 15 lutego kiedy to pojawiła się informacja :"Your item departed a transfer airport in Okecie, Warsaw, POLAND on February 15, 2015 at 5:12 pm. The item is currently in transit to the destination."

 

Od tego czasu nic. Cisza.

Sprawdzałam na stronie Pocztex-u i tam pisze tylko :

Nadanie przesyłki2015-02-11 02:07International Postal System
Wysłanie przesyłki2015-02-14 00:20

ISC LOS ANGELES CA (USPS)

 

Zero informacji, że jest w PL.

Dzwoniłam do Pocztex-u i chyba do urzedu celnego do działu przesyłek zagranicznych, ale tam powiedziano mi, że niemożliwe, że jest w Polsce, bo na lotniku może być max 3-4h, a potem idzie szybciutko do nich i oni tego samego dnia przekazują do dostarczenia.

 

Proszę napiszcie co mam teraz zrobić, bo boję się, że przesyłka zaginie.

zadzwon do sortowni w Wawie, odbieraja telefony 24 godziny na dobę 225481356

Dzwoniłam kilka dni temu i oni się opierają na trackingu poczty polskiej który pokazuje wysłanie z LA w dniu 14.02

Powiedzieli, że niemożliwe, żeby do nich doszła a szczególnie żeby doleciała do Warszawy 😕

Spróbuje zadzwonić jescze raz

Nadal nic i już nie wiem co z tym zrobić. Ktoś ma jakiś pomysł?

Jestem w tej samej sytuacji. Tracking USPS pokazał mi wczoraj (13.04.15), że paczka jest na Okęciu. Dzisiaj informacja, że przechodzi przez oclenie i...d*pa. Brak zmiany statusu. Tracking poczty polskiej pokazuje cały czas tylko informacje o tym, że paczka opuściła Stany. Do urzędu celnego nie dzwoniłem jeszcze, bo chyba nie ma sensu (opierając się na trackigu poczty polskiej powiedzą mi tyle ile na poczcie czyli nic).

Mam pytanie, jak skończyła się sprawa z paczką? Dotarła? Bo mam taki sam problem teraz 😞

Czy te historie zakończyły się happyendem? Pytam, bo sam jestem teraz w takiej sytuacji. Od trzech tygodni status ugrzęzł w innym miejscu w trackerze amerykańskim (Okęcie), w innym w polskim (Nowy Jork) 😞

No cóż, w Warszawie potrafią trzymać przesyłkę do 2 tygodni, dzwonienie tam nie ma sensu, bo i tak nie uzyska się konkretnej odpowiedzi, mnie powiedzieli jakiś czas temu, że brakuje pracowników i trzeba się z tym pogodzić, można pisać skargę, ale i tak nic to nie da. W każdym razie na moją skargę (reklamację) nie odpowiedziano już od kilku miesięcy. Pozostaje tylko czekać.

Aktualizacja do ostatniego mojego wpisu.

Ostatnio moją przesyłkę trzymano ponad 20 dni w Warszawie, mogę wrzucić scan z trakingu. Emotikon: Smutny

Ale lepszą sytuację miałam na allegro. Przedmiot był wysłany 17.10.2016, a otrzymałam go 16.01.2017. Przez ten czas nikt nie wprowadzał żadnych informacji, co się z tym dzieje, w grudniu przesyłka była już przeterminowana i sprzedawca zwrócił mi pieniądze.Emotikon: Smutny Również mam screena z monitoringu, zastanawiałam się nad reklamacją tego.Emotikon: Obojętny

Tak więc 60 dni na komentarz to stosunkowo za mało przy obecnym funkcjonowaniu Poczty Polskiej.Zakłopotany mężczyzna

Ja mam taki sam problem. Od 11 Marca paczka ma status że opuściała lotnisko Okęcie i do tej pory cisza. Dzwoniłam do sortowni  i niczego więcej się nie dowiedziałam.