Konkluzja jest taka [post znam, czytalem] - aby kupowac wylacznie od osob prywatnych lub nieobjetych programem. Lub robic platnosc directly to PayPal. Bo to jest kuriozum - bez znajomosci polskich przepisow ccelnych naliczany jest podatek. Jakie sa kwoty graniczne czy 150 Euro czy inne - nie ma znaczenia. Podobnie jak kurs waluty, specyfika towaru - czy kupujemy dla babuni lampke Tiffanyego czy sto smartfonow na reselling - sytuacja jest identyczna. Podkreslajac zas wymiar uczciwosci - nie wierze w to, aby polski UC otrzymal prawidlowa kwote. Dochodzimy do kwadratury kola - towar wraz z wysylka i clem-oplaconym-w-USA moze byc TANSZY anizeli podstawa do oplacenia podatku celnego w Polsce. Jest to kuriozum, samą ideę rozumiem - wykonanie jest adekwatne do opinii na Ebay US - na forum ten pomysl zostal ochrzczony snem pijanego malarza / pomyslem gwinejskich świn [ciekawe obelgi]. Ja pasuje - nie chodzi mi o pieniadz wywalony za siebie, a on logike calosci w tym wykonaniu.