W sumie warto było odgrzebać ten temat o tyle, że:



- zdarza się, że winę ponosi nie Sprzedający tylko np. poczta.


- warto dwa razy pomyśleć, zanim klepniemy negatyw - później może okazać się, że niesprawiedliwie.



Oczywiście są ludzie nieuczciwi, jak wszędzie. Ale nie zakładajmy od razu złej woli. Nie ma przesyłki? Dogadujemy się ze Sprzedającym, zwraca kasę (można dodatkowo zacząć roszczenie na PayPalu) albo wysyła taki sam towar (o ile ma więcej), a po miesiącu czy półtorej po wysłaniu na pocztę reklamacji, dostaje zwrot kasy za utraconą przesyłkę.



Tak to w dużym skrócie często wygląda.