Amoże dlatego, że ebay żądzi sie swoimi prawami i mało rodaków akceptuje te ich oderwane od rzeczywistości regulaminy... Podam przykład, jako że  próbuję sprzedawać trochę tutaj, ochrona kupujacych pozwala im na wałki kosztem sprzedających. Miałem ostatnio sytuację, kiedy kupujący z UK zgłosił zwrot z powodu wady przedmiotu... Byłoby wszystko normalnie, gdyby nie fakt, że kupujący zgłosił zwrot 4 dni przed otrzymaniem przesyłki, zwyczajnie cwaniak zmianił zdanie.... W zwiazku z powodem zgłoszenia ebay zmusiło mnie do pokrycia kosztów przesyłki zwrotnej, ale to jeszcze nie koniec. Wysłałem kupującemu opłaconą etykietę zwrotną (prawie 10 GBP za 0,1kg), żeby nie stracić towaru i wg trackingu nadał przesyłkę. Przesyłka jeszcze nie dotarła, a... ebay wczoraj zamknął sprawę i z mojego konta papal dokonał zwrotu kasy, bez mojej zgody, wiedzy i przed doręczeniem przesyłki zwrotnej.  Co Wy na to???