Dodam jeszcze jedną rzecz . Przy korespondencji z klientem i z ebay informowaliśmy że klient miał wszystkie dane żeby prawidłowo dobrać tą część , bo jeżeli jest nr części , to przecież można sobie porównać czy pasuje do jego samochodu , tym bardziej że kupił to anglik do angielskiego samochodu, no to już lepiej nie może być . Nie , zero tłumaczenia . Jak zapytałem kupującego czy odesłał tą częśc , to nawet nie odpisał , myślę że części zostawił sobi , a poprostu mnie oszukał.

 

Dodam że to nie pierwsza sytuacja , wcześniej uszkodził się towar w transporcie i nawet klient kupujący potwierdził że faktycznie na zdjęciu jest część cała , a dojechała połamana , przesłał zdjęcia tego i też mu zwrócili pieniądze , a palant nie wpisł w list że usterka w transporcie , ubezpieczenie nie zwróciło , bo przecież nic sie nie stało , klient jeszcze odesłał na nasz koszt część i tylko zgłosił o zwrot kasy . Oczywiście wszystko mu zwrócili . Normalnie dramat , zastanawiam się na podstawie jakiego prawa pracują , skoro jest w Polsce ich oddział , to co nie obowiązują żadne zobowiązania ??

 

Ciekawy jestem czy właśnie jak Polscy klienci kupują i mają problem z towarem , to czy tak samo zwracają pieniądze , czy tylko jesteśmy dawcą . ktoś miał jakiś przypadek żę mu zwrócili tak bez problemu ?