Polaków mało, bo widocznie są mądrzejsi niż my i korzystają z Allegro. E-bay łamie prawo polskie mimo, że Polska dopuściła ich jako gości do naszego kraju.

Dowód - proszę bardzo. Mimo braku sprzedaży nie oddają i nie chcą oddać prowizji, jeśli jest spór. Ja straciłam prowizje od 4 CD, bo okradł mnie Włoch pisząc krótko - paczka była pusta. To było jak pisze PayPal niepodważalnym dowodem i Włoch ma moje płyty i pieniądze. E-bay mimo dowodów, że sprzedaży nie było i mam figę z makiem nie odda mi za Chiny kasy z prowizji za sprzedany towar. Straciłam 330 zł za transakcję, płyty wartości zbliżonej, 29 zł prowizji PayPal, 6,12 prowizji e-bay i za pół godziny rozmowy komórkowej z Paypalem. Polka we własnym kraju ma prawo być rabowaną przez zachodnie instytucje.

Widzieliście gdziekolwiek w prawie polskim taki zapis, że nie dostaniecie zwrotu prowizji od niesprzedanego towaru. Wątpię.

A ich wspólnik Pay pal, następny gość w Polsce łamiący podstawowe prawa użytkownika i człowieka. Przedstawiłam kilkanaście dowodów na to że kupujący okłamał i ukradł płyty, a Pay pal olał moje dowody i bez problemowo wynagrodził ich Europejczyka. Z wielu wpisów wynika, że Polak dla e-bay i payPal jest niczym, zawsze na przegranej pozycji. Nie wiem po co w ich filiach siedzą nasi rodacy, skoro nie chcą i nie umieją się za nami wstawić. Nie umieją o Polaków walczyć.

Podobno nawet Niemcy i Amerykanie jak ktoś zna ich język, potrafią sprawę pozytywnie załatwić, a Polacy Polakom nic nie pomogą.

Według naszego prawa stają się wspólnikiem przestępstwa okradzenia Polaka.