Dla sprzedającego:

10 komentarzy wcale nie jest trudno osiągnąć, można wystawić jakieś drobne przedmioty od złotówki i mimo,  że ruch polaków jest tu niewielki, jeśli dołączysz prosty opis w kilku językach to zapewne ktoś z zagranicy cię znajdzie... szparacze z innych krajów też lubią szukać w tajemniczych dla nich miejscach...

Żeczywiście problemem jest PAYPAL i częste blokowanie pieniędzy, przy jakiejkolwiek skardze nabywcy. Dlatego pierwsza zasada -zawsze należy wysyłać towar przesyłką udokumentowaną, zwłaszcza do USA i krajów Europy Wchodniej. W razie problemów zawsze masz potwierdzenie najlepiej z opcją śledzenia przesyłki. Do Niemiec czy Austrii często wysyłam zwykłym priorytetem ale oni nie mają tendencji do naciągania sprzedawcy. Druga zasada sprzedawaj to co na zdjęciu, zdjęciach i dobrze opisz towar wraz z jego wadami czy ewentualną specyfikacją.

 

Teraz co do pierwszej zasady CIEKAWY PRZYPADEK:

Często przebywam w Niemczech i sprzedaję tam czasem coś na Ebay. Na rynku Niemickim zwykle wysyła się przesyłki zwykłym listem priorytetowym (przesyłki nie giną a klienci są uczciwi). Pewnego dnia kilka moich licytacji wygrał użytkownik z Polski. Użytkownik dokonał wpłaty ja towar wysłałem zwykłym lictem poleconym nadanym na Deutsche Post. Po ok. miesiącu klient wysłał do ebay informację, że nie otrzymał towaru i skasowano mi ok. 70 dolarów z PAYPAL aby zwrócić Pani WIASYLWIA pieniądze. Stwierdziłem .... no tak, list poszedł do Polski i wiadomo .... ta nasza poczta, coś się pewnie zapodziało. Stratę potraktowałem jako nauczkę by od teraz  towar wysyłać listami udokumentowanymi. Zabolało mnie jednak nie tyle to, że straciłem te 70 dolarów, ale kilka komentarzy negatywnych, które wiasylwia wystawiła swojemu rodakowi: Nie otrzymałem zakupionych przedmiotów. Straciłem ponad 70 USD. Nie polecam. Postępująć nieuczciwie, gdyż kasy nie straciła bowiem PAYPAL zwrócił jej zablokowane u mnie pieniądze. Oczywiście dodatkowo spaprała mi w miarę świerze i wolne od negatywów konto na ebay. No cóż tak to bywa z ludźmi.

Jakież było moje zdziwienie gdy po około miesiącu piłem sobie w niedzielę kawkę przeglądając nasze poczciwe Alllegro. Oto patrzę a tu jeden z przedmiotów, które rzekomo zaginęły wystawiony jest w niezłej cenie KUP TERAZ. Był to przedmiot bardzo charakterystyczny więc poznałem go odrazu, nawet nie powiększając minaturki aukcji. Pomyślałem, że ktoś mnie tu robi w balona albo oto mam pocztowego konfidenta, któremu się liścik do kieszonki przylepił. Ale co tam, skoro oferta z opcją KUP TERAZ to jaki problem sprawdzić. Tak więcszybciutko nabyłem  ten przedmiot i z ciekawością sprawdziłem dane tajemniczego sprzedawcy handlującego zaginionym towarem. Powiem szczerze, że nie było wielkim moje zdziwienie gdy zobaczyłem, że pod pseudonimem tego allegrowicza kryje się ta sama osoba co tajemnicza wiasylwia z Ebaya, która nie otrzymała przesyłki i dodatkowo "STRACIŁA :-)" 70 dolców...

Bezczelny złodziej i oszust, swoją drogą przestrzegam a dane tej osoby i jej nik z Allegro przechowuję dla Policji, teraz nie mam za bardzo czasu ale mam zamiar się tym zająć.

Taka to ochrona kupujących... dlatego trzeba się zabezpieczać.