Polski eBay jest totalnym niewypałem. Nie ma tutaj żadnego ruchu. Jednak pomyślałem, że może on być doskonałym miejscem do sprzedaży na cały świat. Chciałem wystawić aukcję produkowanych przez moją firmę rzeczy, tak aby aukcja była widoczna w innych krajach. Okazało się, że muszę mieć 10 pozytywnych komentarzy ze sprzedaży krajowej i od ostatniej tranzakcji muszą minąć 3 miesiące. Przy tej liczbie odwiedzających, co na eBay.pl, osiągnę wynik 10 sprzedaży gdzieś w okolicach 2389 roku. Te 3 miesiące to już jest pikuś. Nie wiem kto wymyśla takie idiotyzmy. Ręce opadają.

 

A dzisiaj dostałem od eBay.pl pozdowienia:

 

"Już dużo czasu upłynęło od Twoich ostatnich odwiedzin w serwisie eBay. W związku z tym piszemy do Ciebie, aby serdecznie Cię zaprosić do ponownego skorzystania z naszego serwisu. eBay to doskonałe miejsce do tego aby zarówno w kraju, jak i za granicą sprzedawać rzeczy, które posiadasz i nabywać to, na co masz ochotę.

Niestety będziemy zmuszeni usunąć Twoje konto, jeśli nie zalogujesz się do niego w ciągu 30 dni od chwili wysłania tej wiadomości e-mail."

Żeby było jasne. Na konto loguję się kilka razy w miesiącu, ponieważ próbuję upolować kilka mi potrzebnych rzeczy. Nawet zdarzyło mi się kilka razy coś kupić w zeszłym roku. Ze sprzedaży zrezygnowałem, gdyż nie ma to najmniejszego sensu. Jak usuną moje konto, bo taki mają humor, to ja płakać nie będę. Naprawnę nie będzie po czym.