dziękuję bardzo za zainteresowanie i odpowiedź;

na szczęście "wykrakałem" - dzisiaj, po miesiącu i dwóch dniach, mapka dotarła 🙂

co ciekawe - rzeczywiście nie ma żadnych oznaczeń typu "numerek" - po prostu wydrukowana naklejka z nadawcą i odbiorcą plus pięć zwykłych, normalnie ostemplowanych znaczków (jak zwykły list w Polsce); listonosz wręczył mi ją bez żadnego pokwitowania;

będę o tym pamiętał i uczulam innych - kupując w RPA, proście o przesyłkę "specjalną", rejestrowaną bo wiadomo jak to bywa z Pocztą Polską 🙂

pozdrawiam serdecznie