Nie ma się co łudzić. Jak zagraniczniak poda cokolwiek w sporze, to zawsze oddadzą mu kasę. Działa jak automat. Jest zgłoszenie i algorytm pod danym buttonem ma “zabrać Polakowi kasę”. Żadne dokumenty nie są badane, bo kompy nie mają rąk, a jak myślicie, że są tam admini to owszem, ale nie do pomocy, tylko bronienia decyzji komputera.
Dziwne tylko, że jak nam cos przyślą złego to też zawsze przegrywamy.