emilia_paypal@ebay.com napisała:

W przypadku roszczeń dotyczących przedmiotów znacząco różniących się od opisu, sposób postępowania jest trochę bardziej skomplikowany. Zwykle sprzedający ma 10 dni na ustosunkowanie się do roszczenia. Jeśli nie odpowie, sprawa zostanie zamknięta na korzyść kupującego. Jeśli wyrazi sprzeciw, rozpatrywanie sprawy będzie kontynuowane.

„postępowanie” ? „bardziej skomplikowane” ? „kontynuowane” ? Czyżby ?

Na około 20 wysłanych e-maili na przestrzeni 3 tygodni - ZERO reakcji.

Jedynym „postępowaniem” była konfiskata pieniędzy z naszego konta. W kontekście faktu, że nie mamy żadnych negatywów, mamy zweryfikowane konto, dobrą opinię i działamy jako legalna firma - zostaliśmy potraktowani jak bandyci. Dobrze, że nie areszt prewencyjny...


emilia_paypal@ebay.com napisała:

Kupujący może zostać poproszony wówczas o dokumenty popierające twierdzenie, jakoby przedmiot różnił się od opisu umieszczonego na aukcji eBay. Jeśli dostarczone zostaną ważne dokumenty, roszczenie zostanie rozstrzygnięte na korzyść kupującego.


Wielokrotnie, usilnie nalegaliśmy / na podstawie regulaminu PayPal: Umowa z użytkownikiem usługi PayPal™ / 12.7 Procedura rozstrzygania roszczeń pkt. b / aby kupujący przesłał przedmiot do PayPal lub do określonej przez PayPal osoby trzeciej w celu uzyskania od kompetentnej osoby trzeciej dokumentu potwierdzającego zasadność roszczenia. Nalegaliśmy, by dostarczył do PayPal raport z policji ( to chyba nic nie kosztuje 🙂 ).

Tymczasem, po naszym oprotestowaniu roszczenia na www sporu pojawiła się następująca cyniczna informacja:

Dziękujemy za upoważnienie nas do wykonania w Twoim imieniu pełnego zwrotu pieniędzy na rzecz kupującego, gdy tylko przedmiot zostanie Ci zwrócony w nienaruszonym stanie...

SZOK !
Cyniczne podłe kłamstwo Pani Emilio !
Nigdy nie udzielaliśmy dla PayPal takiego upoważnienia / screen zabezpieczyliśmy w celach dowodowych /

Zamiast zająć się rozstrzyganiem sporu, zbadaniem sprawy PayPal wolał skonfiskować pieniądze z naszego konta i postawić je do dyspozycji oszusta.

O czym bowiem świadczy fakt, że osoba ta nie zgodziła się na sporządzenie raportu policyjnego ani na przesłanie przedmiotu do obiektywnego eksperta ?
Czy tak zachowuje się pokrzywdzony ?

My nie mieliśmy nic do ukrycia i będąc pewni, że przedmiot w 100% jest taki jak w opisie aukcji chętnie poddalibyśmy go ocenie policji czy niezależnego eksperta.

Ale po co ? Przecież klientem był Brytyjczyk ?
To po co sprawę w ogóle rozpatrywać.
Nie lepiej TYLKO_Polakowi zabrać pieniądze ?

W końcu Brytyjczyk, Amerykanin, Niemiec....Zawsze ma rację.
Taka jast prawa o "rozstrzyganiu" sporów
gdy po jednej stronie stoi Obcokrajowiec a po drugiej
TYLKO Polak...