Kupuję głównie biżuterię, która nie jest dostępna w Europie. Na przykład designerskie srebro z kamieniami szlachetnymi. Kilka miesięcy temu zamiast pierścionka wysłano mi puste pudełko. Myślałam, że został skradziony na poczcie lub w urzędzie celnym.
Tym razem ma to być złoty łańcuszek w bardzo dobrej cenie. Dlatego wszystko jest bardzo podejrzane.
Czytałam recenzje na temat tego międzynarodowego centrum i wiele osób twierdzi, że regularnie giną tam drobne kosztowności.