Zdarzyło mi się że przesyłka pojawiła się nagle u adresata. Wygląda na to że skaner jej nie wychwycił wcześniej.

Uważam że skanery, podobnie jak ludzie, są omylne. Miałem przypadek (abstrahując od eBay) że poczta, moją ekspresową przesyłkę, za dość wysoką opłatą, przesłała do Krakowa z Warszawy. Adres był warszawski ale posłali do Krakowa. Trzeba było cierpliwie czekać i faktycznie, wróciła i została dostarczona po 2 tygodniach zamiast obiecywanych i opłaconych 3 dniach. Zwrot pieniędzy oczywiście się nie należał z tej prostej przyczyny że nie ma w systemie druku aby tego dokonać. Zatem: cierpliwości.

Może paczka trafiła na odprawę graniczną?