Mam wrażemnie, że EBAY.pl to jakaś podróbka serwisu. Czujemy się tutaj jak w firma w epoca kamienia udawanego  ze jest łupany.

250 zł  limit ? raz na 45 dni ???

To mamy sprzedawać zapałki na sztuki ? Może kartki papieru też na sztuki. Piszemy zapytania do EBay  przez formularz, bawimy sie w klikanie obrazków po 10-20  razy ale za każdym ii TAK wywala BŁĄD w przesyłaniu wiadmosci .
Czy ktoś w EBAY pracuje jakis żywy człowiek, który umie czytać, ze zrozumieniem? Na razie to wyglada tak że to samodzielny BYT , bez obsługo serwisu i pomocy. Administrowanie sprzedażą to jakiś koszmar. Zero ERGONOMII . Podtrzymujemy pytanie j.w.