ja mam w nestbank - bez opłat i przelewy sepa też, tylko jeśli kwota rozliczenia z ebay będzie w PLN, to dojdzie do kolejnego przewalutowania.

Czy przy rejestracji w nowym systemie opłat wystarczy podać numer konta bankowego? Czy wymagane jest również podanie danych karty wydanej do konta?

Potrzebują tylko konto. Nie pytają o karte

Ale jaki ma sens podpinanie konta w walutach innych niż PLN ? Jeśli kupujący zapłaci np. w euro to ebay i tak 

euro przeliczy na PLN pobierając sobie opłatę. Walutą wypłat osób zameldowanych i mieszkających w Polsce jest PLN.  Cyt. z ebay:

Wskazówka
Jeśli kupujący zapłaci w walucie innej niż Twoja waluta wypłat, płatność zostanie przeliczona na walutę wypłat. Zostanie zastosowany kurs wymiany walut obowiązujący w chwili sprzedaży i możesz go zobaczyć w szczegółach zamówienia. Ten kurs wymiany będzie obowiązywać w razie zwrotu pieniędzy.

nie ma sensu podpinac pod walute inna niz zlotowki. Kazde przewalutowanie to strata

"Twoje wypłaty będą realizowane w euro."

https://strefasprzedawcy.ebay.pl/jak-zaczac-sprzedawac/platnosci

 

Ta wiadomość jest istotna przy podjęciu decyzji o wybraniu konta do przelewów.  Myślę, że najlepiej podać konto w EURO.

1. Jeśli założę konto w PLN serwis obok przewalutowania pobierze 3% wartości przelewu przy wymianie EURO na złotówki.

Koszt usługi podany:

https://www.ebay.pl/pages/help/sell/fees2.html#currency

Nawet jeśli nie zrobiłby tego serwis - zrobi to bank w PL. Takie przelewy zawsze są bardzo kosztowne.

 

In plus tego rozwiązania może być jednak istotny dla osób, które wolą regulować swoje płatności na rzecz serwisu przez "płatnościami jednorazowymi" (tylko w złotówkach).  "Płatności automatyczne" mogą być realizowane tylko w EURO.

 

2. Jeśli założę konto w Euro serwis przeleje mi bez przewalutowania i opłat za tą usługę.

Dokonywanie przelewów z własnego konta EURO na PLN, USD też jest bardzo kosztowne, łączy się z przewalutowaniem i innymi opłatami.

 

Kosztów przewalutowania nie da się uniknąć, ale dodatkowych opłat już tak.

Banki posiadają usługi "Internetowe Kantory wymiany walut".  Zwyczajowo korzystanie z kantoru jest bezpłatne. Kursy bywają różne. Bywa, że są dostosowane indywidualnie do klientów (wiele czynników).  Można porównać koszt sprzedaży EURO za cenę proponowaną nam w kantorze z Tabelą Kursów w danym banku, czy NBP i zdecydować. Można poczekać na interesujący kurs innego dnia i sprzedać samemu. Można określić jaki poziom kursu, jaki jest dla nas interesujący i zlecić automatyczną wymianę danej kwoty po określonym kursie.

 

Może w/w nie jest optymalne, ale pozwala na uniknięcie opłat manipulacyjnych przy przewalutowaniach, w tym 3% za tą usługę pobieraną przez eBay.

 

Może się jednak mylę? Może istnieją lepsze rozwiązania? Podzielcie się własnymi doświadczeniami/przemyśleniami w tej kwestii.

 

Jeśli nie ma wymogu posiadania karty do konta (a można jej nie zamawiać, jeśli konto ma być tylko satelitą do dalszych przewalutowań), skąd żądanie serwisu o jej podpięcie przy zwrotach na życzenie klientów? Zamawianie produkcji karty i jej wysyłka trwają w czasie (doręczenia PP). Samo zaś podpięcie karty do konta z klauzulą zgody na przelewy SEPA może się okazać opłakane w skutkach przy niejasno sformułowanych zasadach opłat jaka ma miejsce, a przynajmniej miała miejsce na przełomie maja i czerwca. Kto wie jakie jeszcze czekają za rogiem niespodzianki...

https://community.ebay.pl/t5/Sprzedawanie-za-granic%C4%99/Kupuj%C4%85cy-rezygnuje-z-zakupu-zwrot-%C5...

 

Banda oszustow, zlodziei, kretaczy, powinni dawno siedziec. Nawet ten pedal tworca tego syfu nie dba o to, aby zatrudnic do obslugi polskojęzyczny helpdesk, tylko jadą z tłumacza bez zająknięcia.

Wcześniej, zanim dałem się wciągnąć w tą machlojkę z wymuszeniem przypisania konta i straszeniem, że po 10/07 nie będe mógl sprzedawać, to przykładowo za sprzedany przedmiot za 60$:
* prowizja od ceny końcowej = 22.84zł (netto), czyli z 23% VAT = 28,09zł
* paypal potrąca jeszcze od przelewu 3,24 $
Przy kursie 3.83$/zł daję to 10.57$ czyli 17.6% ceny

Dziś po skonfigurowaniu wpłaty bezpośrednio na konto:
Kwota: US $60,00
- Opłaty: US $12,07 (20.11%)
= $47,93
Po przeliczeniu (po ich kursie) na euro = EUR 39,10
Wychodzi, że mają kurs 0,81, wg Google kurs: 0.84
Ciekawe ile z tych 39.10€ dojdize na konto i czy znowu coś ktoś po drodze potrąci.

I te gnojki mają jeszcze czelność pisać w mailu, cytuję:
"Nie musisz już płacić za przetwarzanie płatności w systemie PayPal. Nie musisz już płacić dodatkowych comiesięcznych opłat. Zapłacisz zaktualizowaną prowizję od sprzedaży, składającą się z wartości procentowej od całkowitej kwoty sprzedaży oraz stałej opłaty za zamówienie.² W przypadku większości sprzedawców opłaty nie będą wyższe niż wcześniej.³ Zobacz szczegóły opłat"

Od teraz do każdej osoby, od której bede chciał coś kupić na Ebay od razu prosze o maila i transakcja idzie z pominięciem tej pedalskiej platformy.

O co chodzi z tymi opłatami nr 1 i nr 2?

Do tej pory to kupującemu do ceny był doliczany VAT jeśli miał go zapłacić, teraz VAT jest odliczany sprzedającemu?

Co to za opłata za transakcję zagraniczną? Czy ktoś tu do cholery nie leci w kulki?

 

PayPal nie powinien ci nic potrącać ponieważ pieniądze zapłacone np.paypalem przez kupującego idą do eBay a od eBay na konto bankowe.

Tak to wygląda u mnie. Mój  PayPal otrzymuje "zero".