Mam podobną sytuację tj. zwrot klienta z Bułgarii, który mimo że wiedział, że kupuje laptopa bez zasilacza (opisane dokładnie co i dlaczego), zgłosił spór (nawet się nie wysilał, napisał po prostu że bez zasilacza i komputer nie działa) i od razu oddano mu pieniądze. Ja jeszcze rozumiem i nawet nie miałbym nic przeciwko temu, żeby gościowi oddać kasę, skoro zmienił zdanie, Zupełnie za to nie rozumiem dlaczego mam mimo zwrotu płacić niemałą prowizję i ponosić niemałe koszty wysyłki, którą sobie k*** Bułgar zażyczył... obecnie wysyłki międzynarodowe są bardzo drogie..

Jeszcze nie mam zadłużenia, ale nie zamierzam płacić prowizji eBay i PayPal, które pobrali sobie od sprzedaży, która nie doszła do skutku.

 

Tak naprawdę jednak interesują mnie efekty tego opierania sie i próby dojścia do porozumienia. Bo jak na razie widzę historie oszukanych ludzi, ale pojawia się pytanie: Co dalej? Komuś udało się wywalczyć chociaż normalną rozmowę z ich przedstawicielem? Przedstawicielem Arvato? Jak przebiega windykacja i jak sie bronić? Kto ma takie doświadczenia? Te informacje mogą być bardzo interesujące, bo to, że PP i eB ma wszystkich w d*** to wszyscy wiemy