Dolicz do tego ryzyko zabrania całego zarobku i kosztów opłat PayPal i e-bay, gdy kupujący stwierdzi, że paczka była pusta. To wystarcza dla PayPaya na zabranie ci całej kasy. Możesz sobie pisać do papieża i tak ci nie oddadzą grosza. Niedawno to przerabiałam, Prawie 400 zł w plecy.
Pamiętaj - żadnej pomocy nie dostaniesz ani od administracji e-bay jak i Pay pal, poza wklejkami, że im przykro.
Druga sprawa to poczta. Przesyłki np. do Kanady mogą iść nawet 45 dni, jak to miałam ostatnio. Uratowało mnie przed zabraniem kasy to, że kupująca złożyła spór tylko w e-bay. Jakby to z robiła w PayPal, to znów pofrunęłoby w powietrze 120 zł. A tak paczka dotarła i spór zamknęła.
Pamiętaj zasadę - jako Polak jesteś zawsze w tych instytucjach siostrach na przegranej.