Sprzedalam sweter na niemieckim ebayy i  wyslalam do kupujacej  przez poczta niemiecka .po 2 tygodniach dostalam wiadomosc ze nie otrzymala przesylki . Napisalam  Jej ze sweter wyslalam  ze mam na to swiadkow Zeby jeszcze poczekala bo moze przesylka wkrotce nadejdzie ze pirerwszy raz cos takiego Mi sie zdarzylo. Na to kupujaca otworzyla  sprawe na eBay.de i Zada zwotu calej kwoty , a ja za przesylke zaplacilam 4,60 euro i stracilam drogi markowy sweter ktory wylicytowal sie na 15 euro.Na aukcji w opisie zastrzeglam  w sprawe odpowiedzialnosci  w razie zaginiecia przesylki .Ale Zadne zastrzezenia nie dzialaja jak widac bo zadaja zwrotu kasy i mam pytanie czy katos Mialle taka sytuacje , czy muste zwrocic koniecznie kase bo to jakas poraka .czytalam kidys na forach ze niemcy w taki sposob dorabiaja sobie ,dostanie towar i jeszcze kase od paypala lue sprzedajacego.Kilka takich sytuacje i czlowiek zrujnowany , ale co tam , wazne ze klient zadowolony i ebay ze nie straci.co stanie sie jezeli nie zwrocic kasy , eBay juu Mi sie odgraza .