Przypuszczalnie pozostaje jedynie zebrać tzw. materiał dowodowy- maile, potwierdzenia przelewu i odpowiedzi ebay i pójść z tym na policję. Ja też jeszcze chwilę poczekam i zgłoszę się do tej szlachetnej instytucji, bo kontakt ze sprzedawcą urwał się natychmiast po moim mailu, że pieniądze wpłaciłam. Regulamin nie zabrania sprzedawcom rezygnacji z opcji płatności przez PayPal (wszakże są to usługi płatne) i ustawienia wiadomości dla kupującego z informacją o danych do przelewu ale w innych serwisach tak też się robi i nie ma z tym najmniejszych problemów. Rachunki też się płaci z konta czy kartą i nie spotkałam się dotąd z problemem braku możliwości weryfikacji użytkownika konta a tu nawet nie mam kontaktu telefonicznego czy adresu i danych sprzedawcy (a może jestem trąba i nie wiem gdzie tego się szuka?- nowicjusz jestem na tym serwisie). Nacięłam się na krętacza co handluje rzeczami, których nie ma, bo nawet opis i zdjęcia są żywcem przekopiowane z innych serwisów i wklejone na aukcje. Żal tylko, że wcześniej nie zaskoczyłam, że coś tu śmierdzi ale często sama podawałam swoje konto do wpłat i oczywiście wysyłałam grzecznie przedmioty. Trafił więc koleś na uczciwego, który myślał, że wszyscy są tacy 😞 a tu ZONK