Wg mnie to nie jest VAT, tylko kolejna, ukryta prowizja pobierana przez eBay tym razem od kupującego za rzekome opłaty celne. A jest czasem zwracana jak UC sam naliczy opłaty celne. U mnie za zakup 7 antykwarycznych książek z UK które kosztowały 6.93GBP eBay doliczył 7.27 GBP opłat celnych oraz 33.57 GBP w ramach Global Shipping. Moim zdaniem tymi opłatami rzekomo importowymi powinny zająć się instytucje kontrolne.