Żeby nie było że od górnie czyli systemowo już Polacy są skazani tylko na kupowanie od innych. Bo jak chcą sprzedać a można zarobić to zonk! bo robi się konkurencje Angolowi czy jakiemuś Helmutowi a to już w UE zabronione by na równi stał Miemiec z Polakiem . Ja mam od niedawna dziwny przypadek że zostaje w ostatniej (dosłwnie) sekundzie przelicytowany na ebay.de . Wcześniej piszę do sprzedającego że mam znajomego w Niemczech i że wysyłka będzie tylko na Niemcy. Nie zostaję wyrzucony ale w ostatniej sekundzie aukcji ktoś kto wcześniej nie brał udziału jednym strzałem mnie wytrąca z równowagi. Może ktoś mi powiedzieć że mam pecha ale to już moja 4 czy 5 aukcja tak zwalona i mimo że moje max usytuowane wysoko to w ostatniej sekundzie jakiś Szwab mi urządzenie zgarnia sprzed nosa 😞 Albo ktoś używa jakiegoś programu który w ostatniej sekundzie strzela np 100E (a przedmiot faktycznie wart 30-40E) tak że nie da się mu krzywdy zrobić , no albo to już systemowo tak zrobione by Polak tu nie wygrał (tak z zasady). Musiałbym sprawdzić czy potem jak dochodzi do realizacji to ten co mnie zlicytował odbiera przedmiot (wcześnie płacąc) czy zgarnia koleś który ze mną przegrał ale w uczciwej "walce".

Obecnie licytuję jeden przedmiot. Dałem max 47E , czyli w sumie jego wartość rynkową. No ciekawe czy mnie przelicytują ? Jeśli tak to w ostatniej sekundzie i ja walnę np,49,11E i zobaczymy czy cwaniaczek będzie się cieszył.

Tak czy inaczej , wszystko tu szyte zbyt grubymi nićmi.