Tak, to wszytko co piszecie to prawada, nasz rodzimy oddział eBay - no nie ich wina, mocodowacy z USA przegięli pałę wchodząc do nas, nie docenili Allegro i odeszli z podkulonym ogonem, a teraz na polskiej załodze się wyżywają, a oni mają tylko dwa wyjścia, stracić pracę albo wykonywać polecenia durnych amerykańców.

 

Jest jednak wyjście -  wykupcie sobie dowolną usłgę VoiP, ja np. korzystam z fcn.pl - jest apka na telefon, więc w zsadzie dzwonie z mojej komórki korzystając z  łacza internetowego i usługi FCN, koszt ok 8 groszy za minutę połączenia

 

No i warunek, musicie choć byle jak, ale mówić po angielsku

 

Ja zawsze loguję się na eBay.com, wbieram temat problemu i dzwonię na hot line do USA, oczywiście tam pracują głównie ciapciaki z Pakistanu, ale jak się energicznie poprosi, połączą z supervisorem, a wtedy zupełnie inna rozmowa, oczywiście, robią wszystko aby cię zniechęcić, ostatnio jakaś **bleep** starała mi wmówić, że nie może odczytać załącznika, a to był plik JPG, kumacie !!! Co za debilizm, ale ja się jej pytam co w takim razie ona może otworzyć za plik, o ona mówi PDF, nie wiedziała,  że mam pdf exporter, więc szybko plik do PDF wyeksportowałem i jej przesłałem,  a był to skan koperty, która wróciła do nas z Hiszpanii z napsem na kopercie "Non Reclame" co w nomenklaturze pocztowej po angielsku zaczy "Unclaimed" a po polsku nic mniej ni więcej, tylko fakt, że pomimo awizacji przez lokalny urząd pocztowy klient nie odebrał przesyłki, więc została zwrócona do nadawcy.

 

Jak do tej pory, wszystkie otwarte prawy - roszczenia z  eBay, gdzie miałem jednoznaczne dowody, udało mi się się wykłucić na mają korzyść, tak wykłucić, bo uprzedam was, rozmowa na inforlinii eBay.com to jak rozmowa z psychicznie chorymi ludżmi, a jak ktoś słusznie zauwazył, wszystko po to aby się od nich odczepić i pozwolić idiotom aby nas okradali w imię jak to co oni mówią " the most important is that the customers achieve good experience, they return and starts to buying much more"

 

tak kurcze, wrócą, i raz utwierdzeni w przekonaniu, że można wikiwać sprzedawcę zaczną jeszcze więcek oszukiwać.

 

powodzenia!