Parę lat temu zaginęła mi przesyłka wartościowa do Austrii za parę tysięcy-zareklamowałem a oni nie chcieli oddać upierając się,że zaginęła w urzędzie celnym w Australii-po ponad 8 miesiącach i dziesiątkach maili kasę zwróconą klientowi po miesiącu od wysyłki na szczęście odzyskałem bo ktoś mądry z kierownictwa zobaczył,że Austria to nie Australia(brak możliwości wysyłki listów wartościowych).