Zupełnie jak na aliexpress. Mali sprzedawcy nie mają więc szans, bo ich obroty są za małe by pokryć takie straty.

 

Zastanawia mnie jeszcze jedno. Czy opis oferty na stronie ebay.de musi być w języku niemieckim? Czy kupujący z tego kraju mają prawo żądać by odpowiadać im na wiadomości w tym języku a nie np. angielskim? Moje oferty mam wystawione w języku angielskim, a mimo to jest to jedyny kraj z którego kupujący piszą w tym języku i jeszcze mają wielki problem jak pisze się do nich po angielsku. Dziwi mnie to bo w Unii język angielski jest chyba używany do komunikacji między narodami jako ten "urzędowy".

 

Co do sprawy którą mi taki niemiec wczoraj założył. Moim zdaniem chce mnie oszukać bo wykorzystuje fakt że pewna część jest odkręcana od przedmiotu który mu wysłałem. Przesłał mi właśnie zdjęcie tego "uszkodzenia" z którym niby dostał przesyłkę. Uszkodzenie wcale nie wygląda jakby wynikło w transporcie. Moim zdaniem jest to uszkodzenie mechaniczne na którego powstanie nie mogły zadziałać siły wywierane w transporcie ale podczas...niewłaściwego używania produktu. Jest to element mocujący szczotkę w korpusie odkurzacza. Przy nienaturalnych obciążeniach to "sprzęgło" tak się właśnie "ściera". Jak już pisałem ta część jest odkręcana, więc prawdopodobne że kupujący odkręcił ten element od starej szczotki i przykręcił do tej nowej ode mnie. Ja tą szczotkę wysłałem w zaklejonym dodatkowo na obu jej końcach kartoniku oraz kopercie powietrznej - większej od kartonika. Zresztą zobaczcie na zdjęcie poniżej. Czy to wygląda na oderwane, urwane czy "starte"? Bo moim zdaniem brzegi są zbyt gładkie żeby to nie było "wyrobione" tylko urwane. Gdyby urwało czy oderwało sie w transporcie brzegi nie byłyby takie gładkie! 

Wyświetl rozwiązanie w oryginalnym poście