Jestem dokładnie w takiej samej sytuacji. Wysłałem towar do Australii
kupujący przed terminem zwrócił się do paypal o zwrot pieniędzy i zaczęła się jazda
zakrawająca na ironie z polskiego użytkownika ebay / paypal......normalna kpina.. i nic ponad,
paypal zażądał ode mnie zaświadczenia o wysyłce itp. oczywiście wszystko wysłałem
ale okazało się że kwitek z polskiej poczty to za mało, to w zasadzie tyle co nic, ot taki
nieważny śmieć, jakby tego było mało monitoring przesyłek listownych poleconych
od pewnego czasu nie działa, a wiec paypal wraca kasę kupującemu a ja zostaje bez towaru
i z kwitkiem w ręku....cóż ten cały paypal to istny raj dla oszustów, a reklamowanie
siebie jako najbezpieczniejszy system na świecie to kpina i chamski żart.