Dostałem dzisiaj odpowiedź od Poczty Polskiej na reklamacje :

 

Z uwagi na obecnie panującą epidemię COVID-19 w Polsce i na świecie, nie jesteśmy w stanie przeprowadzić
postępowania wyjaśniającego i ustalić losów reklamowanej przesyłki.
Wyjaśniamy, iż zgodnie z art. 24 ust. 2 pkt 1 Światowej Konwencji Pocztowej, kraje członkowskie i wyznaczeni
operatorzy nie ponoszą odpowiedzialności w przypadku działania siły wyższej, a tym samym, zgłoszona reklamacja
nie pociąga za sobą roszczeń odszkodowawczych.
Przepraszamy za wszelkie kłopoty i niedogodności związane z przedmiotową sprawą, jednak biorąc pod uwagę
przytoczony powyżej przepis, nie możemy uznać reklamacji i zadośćuczynić zgłoszonym roszczeniom.

 

Czy oni naprawdę tak mogą się wykręcić ? masakra jakaś, nie dość że odpisują po 3 miesiącach to jeszcze takie jaja ? 😞