Poczta już totalnie oszalała - Global do USA nadany 14.01, wysłany z Polski 16.01, nagle 24.01 pojawia się z powrotem w Warszawie tak jakby zwrot, potem na trackingu 25.01 pojawia się WER Komorniki i w końcu lokalny urząd pocztowy, że niby przesyłka do odbioru w placówce, a tu nagle po niecałej godzinie na trackingu pojawia się Przyjęto w kraju przeznaczenia ISC NEW YORK NY (USPS) i to samo na stronie USPS. Także tutaj mamy 13 dni.

 

Natomiast Globale do USA z 08.01, 09.01 oraz 23.01 jeszcze stoją.