Mnie właśnie konto zblokowali, bo tubylcy w stanach postanowili na swojej zimie zarobić. Po 2 tygodniach od płatności zakładają spór, po miesiącu otrzymują zwrot gotówki, no i przesyłkę po kolejnych 2 tygodniach. List wysłany w sylwestra dotarł do adresata po 2 miesiącach, a w odpowiedzi na reklamację Poczta Polska odpisuje, że przesyłka dotarła do adresata i przeprasza za opóźnienie. Sprzedawca zostaje bez pieniędzy a kupujący, w myśl programu ochrony kupujących ma za darmo zakupiony produkt.