Ebay i paypal właściwie nie chroni sprzedających przed tego typu wyłudzeniami. Brak stosownych formularzy dla sprzedających na stronach paypal i ebay. Kontakt z BOK kończy się słowami pocieszenia zwrotem prowizji i sugerowaniem kontaktu z policją.
Prawo pocztowe międzynarodowe mówi o 90 dniach rozpatrzenia reklamacji ( + 30 od wysłania. Paypal rozpatruje reklamacje znacznie krócej. Łamie prawo lub conajmniej idzie na łatwiznę nie honorując druków urzędowych Poczty Polskiej jakie są dowody nadania i przyznając zwroty kupującym odsyłając cynicznie sprzedających do sądów.
Poczty Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji czy Australii łąmią regularnie międzynarodowe ustalenia niewpisując nrów polskich przesyłek rejestrowanych do swoich systemów choć są do tego zobowiązane. Ot całą zagadka niewidzialnych trackingów. Przydałby sie jakiś zbiorowy protest polskich internautów...