Była, bo jakiś gościu tu DUŻYMI LITERAMI płakał, bo dzwonił, bo nie działa... Prawda jest taka, że pocztowcy w Stanach mają o sobie duze mniemanie i mi się w głowie nie mieściło, że zrobią taki krok wstecz w stosunku do innych rozwiniętych krajów, przecież i tak wszystko skanują do systemu, to nie udostępnienie temu ludziom, to jakaś paranoja.