Tak to jest chyba sedno sprawy. Wszystko zalezy od rodzaju towaru. Kolokcjoner bedzie szukal po zaawansowanych opcjach itez ma mozliwosc znalezienia towaru z polski poprzez swoj rodzimy ebay, a jak ktos chce kupic pluszowego misia to kupi tego ktorego znajdzie zaraz po wpisaniu hasła w krajowym serwisie. W pierwszym wypadku chyba nie ma sensu płacic dodatkowe 7,5% prowizji w zagranicznym serwisie..