Niechcę się wyrażać w sposób nie uprzejmy o klientach z USA ale nie należą oni do inteligentnych.

 

Jedna klienta 2 dni temu otworzyła spór (nie kontaktując się wcześniej ze mną), że nie otrzymała przedmiotu. Sprawdziłem tracking i od około 3 tygodni paczka na poczcie. Więc odpowiedziałem w sporze, że próbowano dostarczyć tego dnia i listonosz zostawił awizo, oczywiście podałem numer śledzenia i napisałem, żeby sprawdziła sobie na stronie USPS i o ile nie odesłali już do mnie, to będzie paczka nadal na poczcie. W odpowiedzi napisała, że nie ma takiej informacji w śledzeniu (orly?) i zwróciła się do eBaya o rozstrzygnięcie sprawy. Następnego dnia otrzymałem informację, że sprawa rozstrzygnięta na moją korzyść.


W załączeniu dodaję zdjęcie zwrotów, wszystkie "unclaimed" z USA. W samym marcu miałem ich 33. I za każdy musiałem zapłacić.