luna88111
Użytkownik

Siemka wszystkim;


 


Wytłumaczcie mi jak to jest że kupujący ma większe prawa niż sprzedający?!jeśli do mnie sprzedawca pisze o unieważnienie sprzedaży to ja zawsze sie na nią zgadzam i nie wystawiam ludzią wrednych komentarzy,przypomina mi się sprawa którą czytałam ostatnio o sprzedajacym który sprzedał za marne grosze nowe buty ,po tygodniu kupujący otwiera spor i chce zwrotu pieniedzy dosyła nawet forki na których widnieją zupełnie inne buty niż te ktore dostał(kłamał w żywe oczy i szukał frajera po miesiącu maili wystawił obrażliwego komentarza ,a sam został z czystą kartą!czyli kupujący to pan i władca a sprzedawca ....nie rządzi własnymi gaciami.


Co robić w takich przypadkach aby nie zostac wykiwanym przez kupującego?