W UK tracking nie dziala, a dokladniej dziala ale tylko do momentu przyjecia w Langley lub Heathrow, sa tomzbiorcze sortownie do listow spoza UK. 


Listom tym nadawane sa nowe numery trackingowe, nieznane dla nadawcy, a same listy traktowane sa jako zwykle, a nie polecone. Przy odbiorze nie jest wymagany podpis, sa tez nader czesto zostawiane na skrzynkach w klatkach schodowych, wreczane dowolnemu najblizszemu sasiadowi itp. Czytalem ostatnio o Angliku, ktory kupil cos z zagranicy, nie dostal, wiec zglosil spor i roszczenie z ebay. Poniewaz brak tego trackingu na terenie Anglii sprzedawca nie mogl udowodnic ze towar doreczono i spor przegral.


Tymczasem kupujacy po ponad roku robil przemeblowanie w domu i paczka sie znalazla miedzy kaloryferem a kanapa. Mieszkal na parterze, a listonosz wrzucil list polecony z towarem przez okno...Tak niestety dziala Royal Post i wysylki do Anglii naleza do najbardziej ryzykownych.