Za towar w przeliczeniu na złotówki zapłaciłem u gościa z UK 410 zł, za przesyłkę zaspiewal 15 funtów (drogo ale mogłem się nie zgodzić) a z całą zabawą z tym chorym programem (w niczym nie pomagającym i totalnie nieczytelnym) zapłaciłem ogółem z towarem 523zł. To był wyjątkowy zakup, po prostu dostałem cos czego szukałem w dobrej cenie, ale szczerze mówiąc totalnie zniechęciłem się do ebay, a w necie mam za sobą ze dwa tysiące transakcji, niczego bardziej durnego jak na ebay nie spotkałem... Do towaru dopłaciłem 113 zł po to żeby nie wiedziec co sie z nim dzieje, kto go w kraju doręczy i czemu tak długo to trwa, mam kilka adresów zależnie od dostawcy, ale tu nikt nie był w stanie powiedzieć, kto finalnie dostarczy produkt.... o d.pę obić taki serwis aukcyjny....

Ja już zrezygnowałam z wielu transakcji z powodu tej wysyłki międzynarodowej i coraz rzadziej tu zaglądam.

Kilkakrotnie pisałam do sprzedawców, czy nie wysłaliby rzeczy normalną monitorowaną wysyłką, ale nawet nie raczyli odpowiedzieć.

Czas pożegnać się z ebay, choć trochę szkoda.

Rowniez probowalam sie skontaktowac ze sprzedawcami odnosnie zmiany formy wysylki, rowniez bez odpowiedzi. Dopiero kiedy wyslalam wiadomosc na prywatny adres meilowy podany w opisie aukcji, odpowiedz otrzymalam. Sam sprzedajacy byl bardzo zdziwony, ze przy zakupie drobnego przedmiotu o wartosci 5 funtow, koszt wysylki to 14, z czego on sam za wysylke placi 3. Co zatem dzieje sie z reszta pieniedzy?

Podejrzewam, ze meile z prosbami o zmiane formy wysylki, idace poprzez platforme eBay, nie sa dostarczane...

 

Jakis czas temu moglam jeszcze zalicytowac przedmiot u sprzedajacego ktory nie oferowal wysylki do kraju, w ktorym mieszkam. Pozniej koszt tej wysylki okreslal sprzedajacy i finalizowalismy transakcje. W tym momencie nie ma juz takiej mozliwosci, kiedy probuje licytowac wyswietla sie alert iz sprzedajacy nie wysyla w to i to miejsce, brak tez mozliwosc kontaktu ze sprzedajacym odnosnie mozliwosci takiej wysylki.

 

 

 

Maile są dostarczane, ja zawsze wysyłam pytanie o możliwość zmiany wysyłki po przez "zadaj pytanie" na stronie aukcji. Dzisiaj dostałam taką odpowiedź: "Sorry but EBay decides on postage costs as I only ship via their Global Shipping. I don t charge postage costs personally." Czyli znowu nie kupię w UK, bo koszty wysyłki trzykrotnie przewyższają wartość przedmiotu.

Jednak część sprzedawców z UK sprzedaje normalnie, więc nie jest to narzucony wymóg.

Amerykanie są zdecydowanie bardziej kontaktowi, i nie mają problemu by wysłać tradycyjną pocztą ubezpieczoną, tylko, że w tym wypadku najczęściej dostaję fakturę bezpośrednio na paypal. Zakup nadal jest objęty programem ochrony paypal, tylko z pominięciem ebay, ale to bez znaczenia, ważne że jest te kilkadziesiąt złoty taniej.

Ten program jest czystym przykładem praktyk monopolistycznych i zmowy cenowej. Zmuszanie sprzedających i kupujących do korzystania (najczęściej jedyna opcja) z najdroższego i najwolniejszego nie przewoźnika, a pośrednika to przykład nieuczciwych praktyk businessowych. W polsce UOKIK pewnie wplepił by im słoną karę, ale to inna jurysdykcja i podpisujecie zgodę na takie usługi. 😞

Jednak niektórzy sprzedający nie uczestniczą w tym programie, z kolei inni, którzy uczestniczą czasem godzą się wysłać normalnie, o ile chcą sprzedać. Więc trudno powiedzieć jak to z tym jest.

Prawo antymonopolowe przejmowaliśmy z UE, więc chyba powinna być jakaś instytucja, która mogłaby się tym zająć.

Ile czekaliście na przesyłkę? U mnie ponad 3 tygodnie i nic, na inposcie przesyłka przygotowana do nadania....

Ja swoja przesyłkę dostałam dokładnie dwa tygodnie od zamówienia. Przesyłkę mi dostarczył kurier z DPD i od nich na maila i smsem dostałam infomarcje kto mi dostarczy, telefon do kuriera i o której godzinie. Jestem zawodolona pomimo dodatkowych kosztów za opłaty importowe.

Ja czekam na swoja przesylke. Ma byc dostarczona 23maj-03 czerwiec. Ale jak czytam tu opinie to mi sie slabo zrobilo. Napewno dam znac co i jak z Global shipping program

Mam taki problem, że nie zdołałem odebrać paczki w ograniczonym dość czasie i ona wróciła do nadawcy. Nadawca twierdzi, że nie ma pojęcia gdzie ona jest. Odsyła mnie do Global Shippig Center, a ja nie mogę znaleźć nigdzie żadnej zakładki, gdzie można reklamować, albo dowiedzieć się o losach paczki. Zapłakać tylko nad stratą, czy jest jakaś szansa?