Polecony do Belgii doszedł w 4 dni.

Paczka priorytetowa do Francji wysłana 12.12, wyszła z Polski 18.12, dotarła dopiero dzisiaj 02.01 - czyli aż 21 dni !!!

Dla porównania polecony z Francji wysłany 27 grudnia, wyszedł z Polski 28 grudnia i już jest we Francji.

No i proszę - cud noworoczny 😉

 

Po 35-dniach od nadania i dokładnie 5-tygodniach mój Global Expres do Japonii zameldował się w Tokio. Jakaś totalna masakra w tym roku.

 

Natomiast paczki do Niemiec nadane 20.12 i dzisiaj wysłane z Polski też już są w Lipsku po 13 dniach.

Global Expres do Nowej Zelandii wysłany 01.12, wyszedł z Polski 05.12 i dzisiaj 03.01 pojawił się w Auckland czyli dokładnie 33 dni.

 

Dotarły też polecone do Portugalii (13 dni) oraz do Norwegii (17 dni).

Dotarł do Nowego Jorku mój najstarszy Global do USA wysłany 01.12 czyli aż 33 dni.

 

Do Danii Globale idą 6 dni, ten wysłany 28.12 już dzisiaj się zameldował w kraju docelowym.

Dzisiaj dotarł Global do Irlandii wysłany 08.12, wyszedł z Polski 12.12 co daje aż 27 dni.

Dwa Globale z 28.12, wysłane z Polski 30.12 już są w Nowym Jorku czyli raptem 7 dni. Z paczkami priorytetowymi jest sporo gorzej.

 

Global do Holandii z 27.12 też już jest w Amsterdamie czyli 8 dni.

Global wysłany do Australii 17.12, który wyszedł z Polski 21.12 już jest na miejscu czyli 21 dni.

 

Śledzenia nie ma, ale jest "Doręczono" na trackingu oraz przychodzi SMS jeśli został zamówiony.

 

Natomiast te starsze Globale jeszcze nie dotarły (polecone także) czyli znowu mamy anomalie.

Polecony z 17.12 jednak dotarł, ale trzeba pytać bezpośrednio Australia Post, bo nasz tracking ani ich już nic nie pokaże.